Dołęgowscy o szczęśliwym bieganiu ultra

szczęśliwi biegają ultra_300 dpi rgb

Polska bieganiem ultra stoi – taka myśl przychodzi do głowy, kiedy kończy się czytać książkę Wydawnictwa Galaktyka “Szczęśliwy biegają ultra” Magdaleny Ostrowskiej-Dołęgowskiej i Krzysztofa Dołęgowskiego. Jeśli jeszcze tego nie czytaliście, to warto wpisać sobie tę pozycję na jedno z pierwszych miejsc wakacyjnych lektur.

 

Wydawnictwo Galaktyka ma na swoim koncie tłumaczenie i wydanie kilku książek zagranicznych ultramaratończyków. Tym razem wydawcy podjęli się przedstawić polskiemu czytelnikowi coś z rodzimego podwórka. I to na wysokim poziomie!

Galaktyka_nowelogo

Biegowe małżeństwo – Magda i Krzysiek – zebrali swoje doświadczenia, spisując bardzo przystępną, płynącą jak potok, opowieść o ultramaratonach. Oraz trochę o życiu codziennym…

Krzysztof Dołęgowski – jak możemy przeczytać w opisie Magazynu Bieganie, do którego pisze: Pierwsze zawody, które ukończył trwały 66 godzin. Ledwo je przeżył, bo za bardzo nie biegał, a to była impreza wymagająca biegania. Później wziął się za trening i został biegaczem ultra z zacięciem górskim. Teraz jego pasją są biegi pełne błota i kamieni. Najlepiej gdy trwają powyżej 10 godzin. Nie lubi amortyzacji pod stopą. Nie lubi dużego kilometrażu i luźnych rozbiegań. Najlepiej czuje się nocą w zamieci, gdzieś gdzie drogę wskazuje tylko kompas.  Biegacz, ultramaratończyk, zapalony zawodnik Adventure Racing, przedstawicielem firmy invov-8 na Polskę.

Magdalena Ostrowska-Dołęgowska – przedstawia się tak: Biegaczka ultra, zawodniczka rajdów przygodowych, dziennikarka sportowa, ma na swoim koncie kilka prestiżowych wyścigów ultra: Marathon des Sables, Courmayeur-Champex-Chamonix w ramach UTMB, Gore-tex Transalpine Run. Pasjonuje się dietą, fizjoterapią, treningiem i historią biegania.  [z Magazynu Bieganie]

Razem stanowią od kilku dobrych lat zgraną parę nie tylko w życiu prywatnym, ale też na scenie sportowej. Ich pasja stała się sensem życia. Wszystko, co jest bieganiem, jest dla nich jak powietrze.

Książka “Szczęśliwi biegają ultra” prowadzi nas przez przedstawienie siebie samego każdego z autorów publikacji. Nie znajdziemy nudnej opowieści, jak to było w czasach dzieciństwa. Oboje mówią o sobie zwięźle, konkretnie i bardzo opisowo. Może nawet nie chcą za bardzo opowiadać o samych sobie, więc dodają anegdoty, historyjki, przypowieści o innych biegaczach. Znanych nam osobiście i mniej osobiście z biegowego podwórka. Dzięki temu, że prócz samych Dołęgowskich, znajdziemy w “Szczęśliwych” przygody innych biegaczy, książka zyskuje na unikatowości. Wciąga i pociąga. Opisy wypraw, przeżyć, doświadczeń są tak realne i obrazowe, że niemal czuje się ten chłodny wiatr, który czasem powiał z jakiegoś zdobywanego szczytu.

Nie ma tu ślepej gonitwy za wynikiem. Są łzy, krew, pot, omdlenia i męka pańska za własne pieniądze. Kto biegał, ten wie, co przeżywają autorzy. Kto jeszcze tego sportu nie spróbował – pewnie zechce zadziałać po lekturze “Szczęśliwych”.

szczęśliwi biegają ultra_300 dpi rgb

Nie, nie szukajcie tutaj recepty na to, jak pogodzić wielość obowiązków z pasją. Magda i Krzysiek jasno mówią o tym, co jest ich priorytetem, z czego rezygnują, co chcą osiągnąć i czego potrzebują. Oraz na czym się skupiają. Pasja wymaga poświęceń. Dokonywania wyborów.

“Szczęśliwi biegają ulrta” to bardzo przyjemna opowieść o tym, że jedno może zarazić drugie pasją (Magda byłą nie-biegowa) i wspólnie przebywać na łonie natury, cieszyć się przeżyciami startów, wspierać i kochać w drodze do osiągnięcia upragnionej linii mety. To również mini poradnik: jak biegać w górach, coś o butach, o jedzeniu, o wyprawach. Krzysiek opisuje swoje przygody w AR-ch (więcej można na ten temat przeczytać w książce Travisa Macy – Ultranastawienie), jak i również porusza tematykę butów (w tym i inove-8). Magda opowiadas początki pasji do biegania oraz poświęca rozdział dietetyce, temacie, który bardzo lubi (warto zaglądnąć, są tam takie ciekawostki, jak bieganie na… słoninie!).

Pośród biegowych opowieści, pojawiają się postacie znane pewnie naszym czytelnikom z wywiadów, czy relacji: Artur Kurek(Celtman), Marcin Świerc, Kamil Leśniak(i jego sposób na bieganie ultra) oraz zagraniczni ultrasi Scott Jurek, czy Kilian Jornet (Biec albo umrzeć).

Polecamy! I niech to nie będzie lektura tylko dla biegaczy. Podetknijcie tę książkę swoim partnerom/partnerkom nie-biegowym, niech poczują zew natury, świeżość Alp, piasek Sahary oraz rodzime polskie górskie krzaczory.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.