I jak tu nie jeść Beaty Sadowskiej – premiera 22 kwietnia

ijaktuniejesc_SADOWSKA_box

Już niebawem, 22 kwietnia, swoją premierę będzie miała druga publikacja znanej dziennikarki Beaty Sadowskiej – “I jak tu nie jeść”.

W I jak tu nie jeść! Beata Sadowska udowadnia, że nawet niezwykle zapracowane i zabiegane kobiety, młode mamy, mogą jeść zdrowo i pysznie. Na luzie, bez sztywnych reguł, wykorzystując to, co akurat ma w lodówce, przygotowuje rozgrzewające zupy, nietuczące słodkości, sycące pasty czy zdrowe zamienniki dziecięcych słoiczków.

63 proste, ale oryginalne, wypróbowane przepisy opatrzone pięknymi, smakowitymi fotografiami rozbudzą apetyt na zdrowe posiłki nawet u tych, którzy do tej pory gotowali tylko jajka na twardo. „Na oko” i „na smak”, bez miarek, z radością i wielką frajdą eksperymentowania. Ponadto, całość uzupełniona jest zabawnymi anegdotami z życia autorki oraz profesjonalnymi poradami eksperta – dietetyka.

BEATA SADOWSKA – dziennikarka i prezenterka telewizyjna, mama Tysia. Wulkan pozytywnej energii, wielbicielka wyzwań uzależniona od sportowej adrenaliny. Fanka biegania, stanęła na mecie 15 maratonów, na kilku kontynentach, i nie zamierza na tym poprzestać. W 2014 roku wydała książkę I jak tu nie biegać!, w której zachęca do aktywności fizycznej i we właściwy dla siebie optymistyczny sposób przytacza anegdoty z własnego życia. W Radiu ZET prowadzi program o bieganiu pt. Aktywnie bardzo. W stacji Polsat Cafe, w programie Zoom na miasto opowiada o wydarzeniach ze świata kultury i show-biznesu. W Stopklatce TV rozmawia ze znanymi ludźmi o filmach i kinematografii w programie Prywatna historia kina. W Radiu ZET Chilli, w audycji W biegu i na wybiegu mówi o tym, co jest slow i eko oraz jak być aktywną mamą i nie zwariować.

Dlaczego I jak tu nie jeść?

Jedzenie to wielka frajda i przyjemność. To degustacja, ładowanie akumulatorów i źródło dobrego samopoczucia. Uważam, że wcinanie bez pośpiechu to dziś luksus, do którego warto dążyć. Uwielbiam eksperymentować w kuchni, mieszać smaki, zmieniać składniki. I spokojnie idę o zakład, że będąc mamą półtorarocznego malucha, pracując w kilku miejscach i pasjonując się bieganiem, można odżywiać się dobrze i zdrowo. Przygotowanie pełnowartościowego posiłku to naprawdę kwestia kilkunastu minut. Tak jak nie namawiając, namówiłam do biegania wiele osób, tak chciałabym przekonać niedowiarków, że gotowanie można oswoić i polubić. Bo warto.

ijaktuniejesc_SADOWSKA_box

Przepisy

#1 SZAŁOWY (SZAŁWIOWY) BUDYŃ

 S K Ł A D N I K I (2 osoby)

  • 1/2 szklanki chia (szałwii hiszpańskiej)
  • szklanka mleka migdałowego
  • 1/2 szklanki mleka kokosowego
  • 1 płaska łyżka miodu
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 1 duże mango (2 małe)
  • kilka jagód/jeżyn/malin (do wyboru)

Nasiona chia mieszamy z mlekiem migdałowym, kokosowym i miodem. Zostawiamy na 2 godziny w lodówce (najlepiej zostawić tam na noc). Nasiona zwiększą swoją objętość minimum dwukrotnie. Warto o tym pamiętać, wybierając naczynie.

Mango miksujemy na purée. Do miseczki wkładamy warstwami: budyń z chia, łyżeczkę syropu klonowego, purée z mango i świeże owoce.

 

#2 BEZGLUTENOWY CHLEB BANANOWY

S K Ł A D N I K I (1 bochenek)

  • 300 g dojrzałych, rozgniecionych bananów (3-4 sztuki)
  • 200 g mieszanki zmielonych orzechów (ja użyłam brazylijskich) i migdałów
  • garść nerkowców
  • garść daktyli
  • 1/5 szklanki nasion chia
  • 2 stołowe łyżki mieszanki miodu i syropu klonowego
  • 3 jaja
  • 1/5 szklanki oleju orzechowego (jeśli nie macie, znakomicie sprawdzi się też oliwa z oliwek)
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżki sody oczyszczonej
  • 1 łyżka soku z cytryny

Piekarnik rozgrzać do 160 stopni. W misce rozgnieść banany, dodać do nich jaja, olej, miód z syropem klonowym, cynamon, sodę, sok z cytryny, zmielone orzechy i migdały oraz nasiona chia. Wszystko dokładnie wymieszać, a następnie zblendować. Dorzucić nerkowce i daktyle. Ponownie wymieszać.

Keksówkę wysmarować resztką oleju orzechowego (albo rozpuszczonym olejem kokosowym). Można też obsypać mączką z migdałów lub wysmarować masą z orzechów brazylijskich (są bardzo tłuste, więc trudno mówić tu o mączce). Wyłożyć ciasto do formy i piec przez około 50 minut. Na 5-8 minut przed końcem pieczenia wyłożyć wierzch ciasta plastrami banana, kilkoma daktylami i nerkowcami. Chleb można jeść z miodem lub konfiturą, ale moim zdaniem jest tak pyszny, że najlepiej smakuje solo.

 

Materiały od Wydawnictwo Otwarte sp. z o.o

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.