Maść Niedźwiedzia – siła naturalnych składników

MN_post0

Maść Niedźwiedzia – specyfik ten mieliśmy okazję testować kilka tygodni.

W międzyczasie nasi testerzy spotkali się z błotem, deszczem, upałami na różnej długości trasach. Od treningowych “dyszek”, przez triathlony, po ultrabiegi. Wypróbowaliśmy również na nie-biegaczach, którzy potrzebują powalczyć z bólami stawów i co? Opinia była pozytywna!

Feedback: maść jest bardzo dobra, dobrze się wchłania, nie jest nachalna dla nosa swoim zapachem i unoszące się opary olejków eterycznych nie szczypią w oczy. Do tego działa szybko i przynosi ukojenie. Należy pamiętać o dokładnym umyciu rąk po jej zastosowaniu!

MN_post4

Maść ma bardzo eleganckie opakowanie, które zachęca do zapoznania się bliżej z produktem. Przekonują naturalne składniki i to, że produkt pochodzi z rodzimego rynku.

Opinie

Rafał:
Chyba chodzi o to, że w “maści niedźwiedzia” nie ma nic z niedźwiedzia? Moim zdaniem, to bardzo dobrze – preparaty roślinne są bardzo skuteczne, a jeśli producent chce wypromować produkt swojskim wizerunkiem misia, to chyba nic złego. W ten sposób i niedźwiedź jest syty i owca cała… no jakoś tak 😉

Grzegorz:
Jestem bardzo zadowolony. Lubię moc, więc maść niedźwiedzia bardzo silne grzanie odpowiadała mi najbardziej. Za to chłodzenie jest przydatne w upały. Jestem mile zaskoczony jak maść działa, bo nie spodziewałem się tak dobrego szybkiego działania.

444 - Copy

Andrzej:
Maść jest super. Nie tylko ja miałem okazję próbować, podarowałem również do testów żonie, która wypróbowała na sobie każdą i może powiedzieć – że to naprawdę działa.

Kamil:
Maść Niedźwiedzia jest naprawdę dobra. Nie pachnie tak, jak zwykle bengaj ma w zwyczaju. Dużym plusem jest to, że produkowana jest z naturalnych składników i że robi to polska firma. Maść jest bardzo wydajna. Może nie nadaje się do masaży, ale jeśli chodzi o zastosowanie – to świetnie spisywała się rozgrzewająco przed Biegiem Rzeźnika (ta średnia) i chłodząco po 80-kimometrowej trasie wokół Jeziora Śniardwy.

222

Weronika:
Maść jest bardzo wydajna i dobrze rozgrzewa, czy też chłodzi. Rozgrzewające maści bardzo szybko reagują, powodują zaczerwienienie skóry i od razu czuć rozchodzące się ciepło. Efekt utrzymuje się do kilku godzin, a ból znika. Tak było z moim biodrem lekko przeciążonym po treningu. Maść towarzyszy mi na co dzień, szczególnie, kiedy jestem przemęczona po noszeniu kilkumiesięcznego niemowlęcia. Ulgę przynosi chłodząca tubka – to naprawdę chłodzi!

Joanna:
Jestem naprawdę mile zaskoczona. Zawsze podchodziłam to takich produktów z przymrużeniem oka, ale w przypadku Maści Niedźwiedziej widziałam i czułam jej działanie. Bardzo przypadła mi do gustu wersja chłodząca, którą namiętnie stosowałam po ciężkich treningach, jako urozmaicenie, część regeneracji dla mięśni i stawów. Odprężają i łagodzą ból mięśni. Tę maść polecam każdemu, niezależnie od ewentualnych kontuzji, bo przynosi dużą ulgę po intensywnych sesjach treningowych. “Polarny lód” ma konsystencję żelu i również szybko się wchłania, łatwo rozprowadza i intensywnie pachnie, ale przyjemnie.

333

Rozgrzewające działanie maści w najsilniejszej wersji, utrzymuje się nawet do 4 godzin po posmarowaniu. Sam zapach jest znośny, jedyny dyskomfort może sprawiać naprawdę silne działanie maści, które objawia się delikatnym pieczeniem w posmarowanym miejscu.

Podsumowując, polecam spróbować i przekonać się na własnej skórze o właściwościach i działaniu maści. Mnie przekonały i chętnie będę je stosować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *