MP w Crosstriathlonie Kraków-Tyniec 2014 okiem Piotrka Hydzika

hydzik

To był bardzo ciekawy weekend pod względem startowym. Dwa dni i start w dwóch zawodach. Dzień po dniu w innej konwencji niż zawsze czyli MTB.

Pierwszy start to Triathlon „Stalowy Sokół” w Jaworznie .Dystanse były bardzo krótkie, więc start typowo żeby się przetrzeć, bez większego naginania tempa. Udało mi się wygrać z bezpieczną przewagą. Zająłem drugie miejsce open i pierwsze w swojej kategorii. Po starcie w sobotę szybkie pakowanie i już jechałem do Tyńca, aby objechać trasę rowerową i poczuć klimat zawodów , które miały się odbyć następnego dnia.

hydzik1W niedziele impreza docelowa – Mistrzostwa Polski w CROSSTRIATHLONIE w Tyńcu .Start prawie na własnym podwórku i ostatnia impreza mistrzowska w tym roku, więc byłem bardzo zmotywowany, zwłaszcza że ten sezon mam bardzo pechowy. Najpierw wypadek, później kontuzja. A ostatnio dwa czwarte miejsca w Londynie i Gdyni. Prognozy pogody mało optymistyczne dla entuzjastów suchych szos, takich jak ja, spełniły się w 100% i tak całą noc przed startem padało, zmieniając trasę i okolice zawodów w pełne błota miejsce, więc zapowiadała się zabawa błotna prawie jak na Woodstocku. Pływanie odbywało się w Wiśle, więc tutaj było wiele niewiadomych, gdyż mało kto odważył się wcześniej wejść do tej wody. Trasa pływacka była tak oznaczona , aby większość płynąć z prądem.

hydzik2Z wody wyszedłem drugi , zaraz za najlepszym polskim pływakiem w triathlonie Mateuszem Rakiem. Dobieg nie był za długi, więc udało mi się go szybko pokonać, ale gorzej było ze zmianą gdyż zdecydowałem się na ubranie butów MTB w strefie zmian i tak straciłem parę sekund do najlepszych, jednak uważam że jazda w takich warunkach w butach szosowych, jak to robiła czołówka, to wielka odwaga. Rower zaczął się niewinnie od długiej prostej, na której po prostu trzymaliśmy się z przodu w niewielkich odległościach. Znaczący był pierwszy podjazd w lesie, gdzie nasza pierwsza czwórka się spotkała nie mogąc poradzić sobie ze ślizgającymi się butami. Bardzo chciałem ruszyć pierwszy w dalszą drogę jednak na jednym zakręcie upadłem ,dając się wyprzedzić. I tak kontynuowałem drogę przez błoto i deszcz, starając się jechać ostrożnie ale wystarczająco szybko , aby trzymać kontakt z czołówką. Trasa była bardzo wymagająca ,ale taka właśnie miała być, więc tutaj gratulacje dla organizatorów. Dobrą jazdę utrudniała mi jeszcze przerzutka, która poobklejana cała błotem na najniższych biegach zacinała się i na najtrudniejszych podjazdach musiałem podchodzić, albo jechać na bardzo twardym przełożeniu. Niesiony przez doping kibiców  dojechałem już bez żadnych przygód na 7 miejscu do strefy zmian, z niewielką stratą do zawodników na czołowych pozycjach. Szybka zmiana i miałem tylko jeden cel – biec ile sił w nogach, a znając wcześniej trasę biegową czułem, że nie będzie łatwo , zwłaszcza na słynnych już „schodach do nieba”. Zacząłem bardzo mocno i tak po pierwszej pętli byłem już czwarty, jednak miałem już dosyć czwartych miejsc , a widziałem już Mateusza Tylka, który trasę kolarską pokonał w iście mistrzowskim stylu i starałem się jak najszybciej go dobiec. hydzik3Na ostatnie okrążenie wybiegłem już trzeci i starałem się bardzo szybko pokonać schody. Poczułem niesamowitą ulgę , gdy zostawiłem je w tyle. Na zbiegu poczułem , że nogi odpoczywają i wraca energia . Udało mi się uzyskać bezpieczną przewagę i byłem przekonany , ze mam dość sił na końcową część dystansu. Do mety byłem niesiony przez zgromadzonych kibiców i tak udało mi się zdobyć pierwszy medal w Mistrzostwach Polski Seniorskich i wygrać kategorię juniorską. Jestem bardzo zadowolony, że na własnym podwórku udało mi się powalczyć i tak sezon, który był dla mnie bardzo pechowy powoli kończę z uśmiechem na twarzy, bo po złym nadeszło dobre.

Gratulacje dla organizatorów za świetną imprezę. Mam świadomość jak trudnie jest to przedsięwzięcie i mam nadzieję , że ta impreza będzie już wpisana w kalendarz startów na kilka kolejnych lat. Gratulacje dla wszystkich, którym udało się ukończyć te zawody, gdyż to już jest wielki sukces !

Sezon jeszcze trwa także do zobaczenia na Iron Dragon 2014.

hydzik4

hydzik5

hydzik6
Tekst: Piotr Hydzik – brązowy medalista Mistrzostw Polski w Crosstriathlonie Kraków-Tyniec 2014
Zdjęcia: TRI-fun.pl

Galerie ze zdjęciami: część 1 oraz część 2

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.