Razem łatwiej, czyli biegowy mariaż – tekst: Biegające Małżeństwo

fot. Biegające Małżeństwo

Bieganie wciąga z różnych powodów. Zapewne w większości przypadków tak jest, że decydujemy się na aktywność fizyczną po to, żeby coś zmienić w swoim życiu. Później startując w zawodach jeszcze bardziej ,,wkręcamy” się w ten światek ludzi zakręconych na punkcie biegania. Chcemy tego towarzystwa. Osobiście znamy wiele osób, które biegają właśnie po to, by spotkać się z innymi biegaczami podczas zawodów. Z treningami jest już gorzej.

Nie zawsze samemu chce się biegać. Zwłaszcza jeśli na dworze plucha, ziąb a drogi przysypane zwałami śniegu. Latem wymówką może być zbytni upał. Po prostu czasami trudno jest się zmobilizować. Ograniczając się tylko do biegania w towarzystwie lub na zawodach niestety efektów poprawy wyników nie ma. Z wagą też coś nie tak, bo przecież od biegania raz na jakiś czas kilogramy nie ulecą. No i klops. Co zrobić w takim wypadku? Chciałoby się zakrzyknąć: jak żyć…?!

Małżeństwa mogą mieć łatwiej. Oczywiście wtedy, gdzie jedno motywuje to drugie. Razem można więcej. Jak jedno nie może to drugie pomoże :-). Czasami krzyknie, poprosi, ,,strzeli focha” i chciał nie chciał idziesz towarzyszyć swojemu partnerowi. Potem tak się wkręcacie, że jedno motywuje drugie. Padasz na twarz, uważasz że dzisiaj nie dasz rady pobiec w zakładanym tempie i nagle widzisz jak to drugie nie odpuszcza. Nagle przyspieszasz i okazuje się, że jednak starczyło sił. Taki sekret biegania razem!

Kilka miesięcy temu zapytaliśmy organizatorów Biegowego Pucharu Olsztyna, co sądzą na temat pomysłu stworzenia klasyfikacji małżeńskiej w zawodach, które organizują. Po pewnym czasie poinformowano nas, że będzie Biegowy Puchar Małżeństw na dystansie 10 km jako cykl 3 biegów. Byliśmy zaskoczeni tak pozytywną reakcją i samą nazwą zawodów.

 fot. Jakub Chmielewski / Dobry Materiał Studio

fot. Jakub Chmielewski / Dobry Materiał Studio

Jak się okazało w pierwszym biegu wystartowało 12 par. Jak dla nas to wynik bardzo dobry i pozwalający sądzić, że pomysł się przyjmie, a w następnym sezonie do grona biegaczy dołączy jeszcze więcej małżeństw.

W parach biegnie się inaczej niż samemu. Odpowiedzialność jest większa, bo wiesz, że nie startujesz tylko dla siebie. Mimo tego radość ze wspólnego startu jest ogromna. Zwłaszcza jeśli wynik jest pozytywny :-). Jednak największym sukcesem jest wspólne dzielenie się bólem, zmęczeniem, wątpliwościami, radością, uśmiechem i pokonywaniem własnych słabości. I wiesz, że na mecie czeka na Ciebie to drugie i pierwsza rzecz jaką robi to spieszy, żeby cię przytulić. To jest niesamowite uczucie. Warto biegać z drugą połówką :-).

Tekst: Elżbieta i Jarosław Cieśla – Biegające Małżeństwo

fot. Biegające Małżeństwo

fot. Biegające Małżeństwo

One Response to Razem łatwiej, czyli biegowy mariaż – tekst: Biegające Małżeństwo

  1. Jakub Chmielewski pisze:

    fot. Jakub Chmielewski / Dobry Materiał Studio 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *