Skuteczny trening pływacki – sekret nr 4 – czucie wody

czucie wody

Czucie wody – sekretny i najważniejszy składnik szybkiego i skutecznego pływania.

Jechałaś /-eś kiedyś samochodem z wystawioną ręką za okno? W zależności od tego jak ustawisz dłoń, jak ją napniesz to albo pęd powietrza pchnie Ci ją do tyłu albo ustawisz ją luźno, a powietrze będzie sprawiało mniejszy opór i ją bardziej omijało.

Podobne zjawisko występuje w wodzie na przykład przy prawidłowym ustawieniu i napięciu dłoni wraz z przedramieniem możemy zaczepić się o wodę lub ją po prostu głaskać. Albo przy prawidłowym wyciągnięciu ciała (tzn. napięciu potrzebnych mięśni, a rozluźnieniu niepotrzebnych) możemy zapadać się w wodę lub szybować/ślizgać na niej.

Czucie wody – co to znaczy?

Powyższe elementy zależą w dużej mierze od czucia wody. Jest to coś co pomaga nam poczuć na skórze gęstość wody, pomaga w prawidłowym ułożeniu ciała żeby przecinało wodę, ślizgało się po niej, pomaga w prawidłowym chwycie i zaczepieniu się o wodę, pomaga w ustawieniu stopnia napięcia i rozluźnienia poszczególnych mięśni. Jeśli ktoś dobrze czuje wodę, to dużo szybciej potrafi zrozumieć o co chodzi w poszczególnych ćwiczeniach i korzystać z tego, że na wodzie da się szybować, można się o nią zaczepić i podciągnąć.

Możemy pływać ładnie, lecz bez odpowiedniego czucia wody nie wygenerujemy dużej prędkości, nie wykorzystamy w pełni swoich możliwości płynących z techniki.

Najlepszą wiadomością jest, że można się tego nauczyć. Chociaż często wymaga to sporo wysiłku i cierpliwości od osób początkujących. Pływaczki i pływacy dzięki doświadczeniu jakie zbierają podczas milionów godzin spędzonych na treningach podczas swoich karier, czucie wody mają naturalnie „wypływane”. Jednak osobom bez przeszłości zawodniczej polecam wplatanie do swoich treningów ćwiczeń na czucie wody, na szukanie odpowiedniego napięcia mięśni, ustawienia ciała, dłoni, rąk, stóp w celu doskonalenia tego elementu. Im lepiej będziemy czuć wodę tym będziemy w stanie ułożyć ciało bardziej opływowo, lepiej zaczepimy się o wodę, pociągniecie będzie bardziej efektywne, a co za tym idzie będziemy generowali większa prędkość z użyciem mniejszej siły. A chyba każdemu na tym najbardziej zależy.

Świadome „Wiosełkowanie”

Jednym z bardziej popularnych ćwiczeń na czucie wody jest wiosełkowanie.

Można je wykonywać leżąc na brzuchu lub na plecach, lecz na początek proponuję w pozycji stojącej. Stań w lekkim rozkroku w wodzie o głębokości ok. do połowy klatki piersiowej. Zacznij wykonywać ruchy leżącej ósemki (lub zwykłe w płaszczyźnie poziomej) przedramieniem i dłonią. Pokombinuj z rozszerzeniem palców, złączeniem ich razem w całość, napnij samą dłoń, rozluźnij całą dłoń, napnij dłoń i usztywnij przedramię aż do łokcia, rozluźnij całą rękę. Sprawdzaj i obserwuj kiedy woda sprawia Ci największy opór. Zapamiętaj jak napinasz i jak układasz dłoń i przedramię żeby ten opór wody był największy.

Jak to wygląda sprawdź tutaj:

A teraz przepłyń się normalnym kraulem i spróbuj tak napiąć rękę i przedramię jak przed chwilą w ćwiczeniu wiosełkowania na stojąco. Co czujesz? Możesz poczuć gęstość wody i lepiej się o nią zaczepić? Wykorzystaj to i zaczep się o wodę, a później mocno na niej podciągnij. Jaki jest efekt?

Na początku mięśnie spinają się bardziej niż potrzeba dlatego doskonal swoje czucie wody i szukaj optymalnego napięcia. Trening czyni mistrza. Ciało to ciało i potrzebuje doświadczenia dlatego pływaj, szukaj, ćwicz…

Coś zaobserwowałeś, czegoś nie rozumiesz, coś sprawiło, że pływa Ci się lepiej, masz jakieś uwagi ? Potrzebujesz analizy swojej techniki pływania i wskazówek do treningu?

Czekam na kontakt; napisz na k-janicki@o2.pl lub przez stronę www.plywamy.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *