Lęk przed pływaniem na wodach otwartych

strach

Z Waszych poszukiwań oraz zapytań wynika, że sporo osób zmaga się z większym lub mniejszym lękiem przed wodą lub pływaniem na wodach otwartych. Przyczyny lęku są różne. Tym razem skupimy się co z tym zrobić? Jak się go pozbyć?

Czyli skrótowy poradnik, jak możecie oswoić lub pokonać „to” co siedzi u Was w głowie i opanowuje ciało przed każdym wejściem lub stanięciem przy wodzie otwartej.

Lęk przed wodą

Spotykam się z klientami, którzy pływają na basenie bez żadnych problemów natomiast, gdy stoją przed jeziorem, serce funduje im wysokie tętno, a ciało dużą dawkę stresu. Są też osoby, które niedawno nauczyły się pływać i chcą spróbować, jak to jest wyjść poza ściany basenu, czyli w przyszłym roku czeka ich pierwszy raz na wodach otwartych. W zależności od tego na jakim jesteś poziomie i z jakiego punktu startujesz proponuję następujące rzeczy:

Jesteś osobą początkującą

Jeśli Twoja technika jest słaba, to sezon zimowy warto spędzić na basenie na:

– poprawie ułożenia ciała w wodzie,

– uspokojeniu ruchów ramion i znalezieniu optymalnej prędkości dla Ciebie,

– nauce równomiernego i spokojnego oddechu podczas pływania (bez względu na styl),

– oswojeniu umysłu z planowanym dystansem,

– ukształtowaniu wytrzymałości oraz optymalnej prędkości pływania na zawody,

Gdy już powyższe elementy są opanowane, możemy przejść do pływania w grupie, z większym zafalowaniem, pływania z zamkniętymi oczami (tu uwaga na inne osoby, warto to robić pod okiem kogoś), nawigacji, nauki elementów potrzebnych do pływania na wody otwarte. Dobrym rozwiązaniem jest szkolenie grupowe organizowane przez trenerów TRI w wielu miastach.

Pływasz dobrze i pewnie, a nadal czujesz lęk przed open water

Technika jest ok, więc to głowa i lęki w niej „siedzące” serwuje Ci całą gamę emocji związanych ze strachem.

Przechodzimy do elementów przygotowujących umysł do pływania na wodach otwartych:

– wyznacz sobie mocny cel (np. ukończenie konkretnych zawodów lub przepłynięcie maratonu itd.),

– treningi realizuj regularnie i skrupulatnie,

– poszukaj na internecie nagrań z zawodami na wodach otwartych i oglądaj je jak najczęściej,

– masz możliwość to jedź nad jezioro usiądź i popatrz na nie, na wodę, wyobraź sobie jak tam pływasz, (masz czuć nawet drżenie w ciele lub emocje typu strach itp.),

Spróbuj wizualizacji:

Codziennie rano w trakcie przebudzania oraz wieczorem w momencie zasypiania wyobrażaj sobie, jak pływasz na wodach otwartych. Spróbuj budować maksymalnie realną wizualizację z przygotowaniem przed wejściem do wody, z wejściem i zanurzaniem się w wodzie, itd. masz czuć nawet wiatr, słyszeć to co się dzieje dookoła, masz mieć wrażenie odczuwania zmiany temperatury podczas wejścia do wody itp. Wyobrażaj sobie jak pływasz i jest to przyjemne, swobodne, naturalne. Masz widzieć siebie w wyobraźni pływającego bez żadnych problemów i lęków!

open_water

Na to wszystko masz cały sezon jesienno-zimowy i kawałek wiosny do nagrzania wody.

Kolejny etap

Następnym krokiem będzie już bliżej sezonu letniego wejście do wody.

– znajdź miejsce bezpieczne i pewne,

– jedź nad jezioro z kimś kto czuje się pewnie w wodzie lub będzie dla asekuracji nawet na brzegu lub kajaku, rowerku wodnym itp.

– ZAWSZE pływaj z asekuracją i powiadom kogoś gdzie zamierzasz pływać,

– zapewnij sobie bojkę asekuracyjną (typu „SP” lub dmuchaną z kieszenią),

– na pierwsze wejścia polecam nawet zanurzenie się w wodzie i postanie w niej (w zależności od poziomu strachu możesz wejść po pas lub do szyi to zależy od Ciebie), pochodzenie wzdłuż brzegu,

– następnie możesz popływać wzdłuż brzegu nawet na krótkich odcinkach tam i z powrotem,

– pływając w morzu lub w jeziorach mazurskich ja zawsze staram się pływać wpław wzdłuż brzegu ze względu na bezpieczeństwo,

– jeśli posiadasz piankę używaj jej – zapewni Ci utrzymanie ciepła oraz większą wyporność,

– pamiętaj jedno wejście nie da Ci efektu „WOW”, ale regularny trening potrafi zdziałać cuda.

– jak już pływasz krótsze odcinki to czas przejść do dłuższych i w dal, lecz do tego miej zawsze kogoś pewnego do asekuracji np. na rowerku lub kajaku,

– pływaj i wchodź do jeziora tak często jak to możliwe. W sezonie letnim większość treningów (nawet krótkich) rób na jeziorze.

Ciało i umysł potrzebują doświadczenia!

Umysł będzie na początku skupiał się na tym, jaka woda jest ciemna, ile to metrów jest pod Tobą, a co będzie jak się napijesz wody podczas oddechu, że nie możesz stanąć jak na basenie, a co będzie jak coś przepłynie obok np.wodorosty i sporo innych rzeczy będzie przez niego projektowane.

Jeśli przez zimę popracujesz z wizualizacją, to powinno być dobrze. Dodatkowo spróbuj znaleźć sobie jakieś punkty skupienia, słowa klucze, które pozwolą Ci na odwrócenie uwagi. Na przykład masz daleko sięgać ręką podczas pływania to słowo „ DALEKO” powtarzane w głowie ma skupiać Cię na poprawnym wykonaniu tego elementu. Lub „WYDECH WYDECH WDECH” skupia na spokojnym wydechu i naturalnym wdechu. To od Ciebie zależy co wybierzesz i czego potrzebujesz. Te słowa mają być powtarzane jak mantra i skupiać Cię na danej rzeczy.

Umysł projektuje wiele czarnych wizji, wymówek, usprawiedliwień, problemów.

Jeśli jesteś zdeterminowany, to w przyszłym sezonie lęk przed wodą otwartą będzie oswojony w takim stopniu, żeby pozwolił Ci skupić się na starcie, a nie na strachu.

Miej zawsze cel! Wiedz po co to robisz. Cierpliwie i krok po kroku. Umysłu nie przeprogramujesz w jeden dzień – to wymaga czasu. Regularne i częste ćwiczenia wsparte mocną motywacją potrafią zdziałać cuda.

MZ2

fot. Mocarny Zbój 2016

Ja trzymam kciuki. Wielu moich klientów oraz klientek pokonało swój strach przed wodą, głębokością, przestrzenią wód otwartych, ciemną głębią itd. Ty także możesz spróbować to zrobić.

Kolejnym krokiem jest trening na wodach otwartych i w różnych warunkach. Ten temat zostaje na osobny artykuł.

Udanych treningów 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *